25wrzesień2021     ISSN 2392-1684

00 nb

177/ Polsko-brytyjski układ morski / Nowoczesny kontrtorpedowiec

Fragmenty czerwcowego numeru „Morza” z 1938 roku były już tematem jednego z pierwszych odcinków Kalendarium MORZA. Wówczas przedstawiłem Wam dość długi, pięciostronicowy artykuł Melchiora Wańkowicza „Powstanie rybackiej Gdyni”. W MORZU produkowali się wtedy nie byle jacy autorzy!

 http://www.naszbaltyk.com/wszystkie-kategorie/morze-kalendarium/497-03-powstanie-rybackiej-gdyni.html

O końcu rybackiej Gdyni kilkadziesiąt lat później nikt już nic nie napisał, choć nazwisk w służbie bieżącej polityki też nam przecież nie brakowało.

Na dziś wybrałem dwa inne artykuły z tego samego numeru.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1309
00 nb

176 / Dolnośląskie statki / Tadeusz Bramiński / Banany rządzą światem

Dno Morza Bałtyckiego obejrzeć można w Muzeum Oceanograficznym w Akwarium Morskim w Gdyni – pisało kwietniowe Morze z 1978 roku. Jest tam mapa plastyczna, wykonana przez artystów plastyków Janusza Fiuka i Ryszarda Kwietnia.

Czy ten eksponat wciąż się tam znajduje – nie wiem, sprawdźcie sami. W najgorszym wypadku możecie zerknąć na okładkę Morza (zeskanowaną) i dwustronicowe zdjęcie z opisem wewnątrz numeru (nie zeskanowane z powodu marnej jakości drukarskiej).

Ciekawe i warte skanu wydało mi się jednak opracowanie Sławomira J. Cieślińskiego o „Dolnośląskich statkach” z Wrocławia.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1550
00 nb

174 / Kolonie / Kolonie / Kolonie / Kolonie / ORP Gryf

Kwietniowy numer MORZA z 1938 roku jest prawie wyłącznie kolonialny. Tak bardzo, że trudno znaleźć w nim jakikolwiek inny temat!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1205
00 nb

175 / Atlantyckie holowania / Eksport kutrów do Libii / Echa wydarzeń marcowych

Okładkę kwietniowego numeru MORZA z 1968 roku zdobi piękne zdjęcie J. Uklejewskiego zatytułowane „w porcie gdyńskim”.

Ciekawy opis trudnych oceanicznych holowań, przeprowadzanych przez holownik ratowniczy PRO „Jantar” pod dowództwem kapitana Włodzimierza Słocińskiego, znajdziemy w artykule Zenona Gralaka „Huragany wieja … karawana płynie dalej”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1384
00 nb

173 / Kołobrzeski port / Miss floty rybackiej / dzieje krążownika

Trzy różne tematy z marcowego zeszytu MORZA z 1968 roku wybrałem dla Was na dziś.

Pierwszym z nich jest „kołobrzeski port”, relacja Grażyny Murawskiej.

„… Wiosną 1948 roku na brzegu Parsęty gwizdały już pierwsze lokomotywy ciągnące pociąg ze śląskim węglem. Towar przeładowano do ładowni niepozornego stateczku, „szweda” czy „duńczyka”, który przybił do jako tako odremontowanego nabrzeża. Tak się zaczęło życie kołobrzeskiego portu…

…Z nadzieją wkracza …port i miasto w dwudziestą czwartą wiosnę swego powrotu do Macierzy – pisze w końcowych słowach autorka – Są przecież wszelkie dane po temu, aby w najbliższych latach Kołobrzeg stał się ważnym ogniwem w systemie naszego handlu morskiego, nie w cieniu, lecz u boku swych sąsiadów-olbrzymów…”

Dziś, gdy nie tylko żegluga kabotażowa, ale i samo pojęcie zniknęły z świadomości społeczeństwa – kto w ogóle jeszcze wie, że w Kołobrzegu wciąż jest jakiś morski port handlowy?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1498