„Silver Cloud” w Gdańsku - wspomnienie wycieczkowcowego sezonu

1920580 1502029030046811 5859317210457799453 n

Sezon wycieczkowców zakończony. W tym roku już żaden wielki statek nie przypłynie więcej do Polski z pasażerami, których zabierze się na zwyczajową wycieczkę do zamku krzyżackiego w Marienburgu (Niemcy nie znają nazwy Malbork), do oliwskiej Katedry, na Kaszuby, czy też na przechadzkę po Długim Targu w rozszwargotanym latem mieście Danzig (Gdańsk również nie przechodzi przez niemieckie gardło). Najwięcej wycieczkowców było, jak zwykle, w Gdyni. Szczęśliwie organizatorzy rejsów nie wpadli na pomysł, aby w rozkładach rejsów używać nazwy Gotenhafen, więc niemiecki z reguły turysta nie ma zielonego pojęcia, gdzie się znalazł. Może i dobrze.

W tym roku zawinięć wycieczkowców było mniej, za to liczba przywiezionych pasażerów była większa. Ogłoszono więc dobry rok i rozpoczęto już stawiać podwaliny pod jeszcze większy, przyszłoroczny sukces.

My jednak nie musimy zajmować się statystykami i ocenami, pozostawmy to innym. Przypomnijmy sobie lepiej piękne chwile, związane z widokiem wchodzących i wychodzących z naszych portów statków.

Jednym z nich był „Silver Cloud”, należący do armatora Silversea Cruises z siedzibą w Monaco. Statek zbudowany został w 1994 roku w stoczni Mariotti w Genui (numer stoczniowy 775) i pływa pod tanią flagą Wysp Bahama. Portem macierzystym jest Nassau. Prawie bliźniaczym statkiem jest rok młodszy od niego „Silver Wind”. Prawie, ponieważ układ przestrzenny pomieszczeń jest nieco inny.

Pasażerowie zakwaterowani są w 151 kabinach. Są one duże, mają powierzchnię nie mniejszą niż 22 m² i nazywane są przez armatora „suitami”. Dwie z nich przygotowane są na przyjęcie osób niepełnosprawnych, niektóre „suity” mogą dodatkowo pomieścić trzecią osobę. Maksymalna liczba pasażerów wynosi 296 osób.

Statek ma w sumie 9 pokładów, z tego 6 pasażerskich. Na nich do ich dyspozycji są m.in. dwie restauracje (La Terazza i The Restaurant),Panorama Lounge, sala teatralna (Show Lounge) i basen z leżącym tuż obok Pool Bar & Grill. Jest też ekskluzywna restauracja winna Le Champagne, kasyno z ruletką, blackjackiem i jednorękimi bandytami, salon piękności (dla pań i panów), nieodłączny salon Spa, Card Room, służący do gry w brydża, Connoisseur’s Corner dla miłośników koniaków i cygar, Internet Café, biblioteka i pralnia. Nie może też zabraknąć butiku duty-free, oferującego wybór biżuterii, mody, perfum I gadżetów z logo Silversea. Językiem pokładowym jest angielski.

Sezon europejski w 2014roku trwa od kwietnia do listopada, do atrakcji należały rejsy do Normandii z okazji 70-lecia D-Day (V1417), na Morze Białe (V1420) oraz wyprawy z Reykjaviku do Grenlandii (V1424). Jeden z rejsów zaprowadził „Silver Cloud” do Gdańska. Przybył tam 17 lipca w południe, a „odbierał” go z Nabrzeża Ziółkowskiego nasz nieoceniony Henryk Żelazny, dzięki któremu możemy się teraz statkiem rozkoszować. A widok to naprawdę piękny, ponieważ „Silver Cloud” należy, naszym zdniem, do grupy bardzo udanych wycieczkowców. Zresztą, osądźcie sami!

PS:

Nie jest to statek największy, ma zaledwie 154,71 m długości i 21,52 m szerokości. Jego załoga liczy 222 osoby, oficerowie są Europejczykami (to podkreślenie armatora, widocznie dla niego istotne). Statek ma pojemność brutto (GT) 16.927 oraz netto (NT) 5.302, jego nośność (DWT) wynosi 1.564 t. Napędzają go dwa silniki wysokoprężne Wärtsila o łącznej mocy 11.700 kW, pozwalające na uzyskiwanie prędkości maksymalnej 20,5 węzłów. Prędkość podróżna wynosi 18 węzłów. Numer IMO: 8903923.

Gdybyście chcieli wywołać go radiowo, jego znak to C6MQ5. Aktualnie znajduje się w trasie gdzieś między Stambułem i Konstancą.

Fotografie: © Henryk Żelazny 2014

Tekst: Antoni Dubowicz 2014    

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Komentarze   

0 #1 Damroka 2014-10-21 18:14
Przepiekne zdjecia, doskonaly tekst. Jak zawsze, jak zwykle.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież