00 aDSC 0584

Opowieści helskich murów / 1

19 listopada 2025, środa, wietrzna i chłodna. Lubię Hel po sezonie, jest wtedy najpiękniejszy. Pogoda mi nie przeszkadza. Szukam miejsca do zaparkowania. Przy Kuracyjnej, na placu za portem rybackim (parking Cypel) stoi kilka samochodów. Też się ustawiam. Podchodzi chłopak z informacją, że parking płatny. Ile? 30 zeta! Ile? – pytam raz jeszcze z niedowierzaniem. Trzydzieści, ale bez limitu czasowego – odpowiada. Nieee, ja nie zamierzam tego placu kupić, wpadłem tu tylko się na godzinkę, może dwie.

Opuszczam więc to miejsce, jadę dalej. Zatrzymuję się na rogu Kaszubskiej i Wiejskiej, w samym centrum miasta, tuż przy historycznym budynku kościelnym, który przeszedł z sacrum na profanum i już od wielu od lat funkcjonuje w roli Muzeum Rybołówstwa. Wytyczone miejsca parkingowe są w sezonie płatne. Teraz, kiedy już turyści tu nie zaglądają, można zatrzymać się za darmo. Lepiej się nie da! Zaoszczędzone 30 złotych wystarczy mi na obiad. Oferta, z której skorzystam już niebawem, ponieważ – zgodnie z przewidywaniami – zmarznę potężnie.

Czytaj więcej...

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 201
00 DSC0371a

Diamonds Are a Girl's Best Friend

MARILYN MONROE, really?

Nie, nie, nie, tak dalece jeszcze nie jesteśmy, wbrew pozorom nie chodzi tu wcale o kamienie szlachetne ani o równie drogocenne kształty czy też o kunszt wokalny tej blond gwiazdy. Tutaj chodzi po prostu  o okręt wojenny. Te prozaiczne kadry poświęcone są brytyjskiemu (brzydkiemu notabene) niszczycielowi rakietowemu o nazwie HMS DIAMOND– i to i tylko to wiąże go z boską Marilyn, a raczej z tym, co nosi ona na szyi. Dziś o godzinie 13:00 okręt ten wszedł do Gdyni. (Dla ciekawskich informacja – dziś to piąty dzień września 2018 roku).

Czytaj więcej...

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 229
00 aDSC 0524

NORWEGIAN PRIMA, OBCY w Gdyni!

Zaczęło się! Nie wiem, czy dowiedzieli się o nas za sprawą naszego astronauty, czy z gwiezdnych gazet (muszą przecież jakieś być!), w każdym razie do Gdyni przybył pojazd z innej planety. Zjawiskowy, wielki jak stodoła, o kształtach jednocześnie jakby dobrze znanych jak i wyjątkowych oraz raczej niespotykanych, skądinąd bardzo udanych proporcjach. Wszystko to trudne do wyłapania, do określenia. Coś jednak było w nim specjalnego, niezwykłego, co odróżniało go od innych galaktycznych statków. Co dokładnie, trudno określić, był po prostu inny, jakiś OBCY!

Czytaj więcej...

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 464
00 aDSC 0232

Przeprowadzka SAMARYTANKI

Wtorek, 26 października 2021, ważna data w historii naszego budownictwa okrętowego.

Dlaczego? Już wyjaśniam.

Tego dnia w godzinach wieczornych SAMARYTANKA opuściła swoje dotychczasowe miejsce pobytu przy śmietnikach na tyłach biurowca Stoczni Gdynia i udała się do Muzeum Marynarki Wojennej. Będzie tam częścią ekspozycji plenerowej, stanie przy kutrze pościgowym BATORY.

Z jakiego jednak powodu ta niepozorna SAMARYTANKA miałaby być na tyle ważna, by pisać o niej artykuły? Ano dlatego, że to właśnie ona, niewielka motorówka sanitarna, zbudowana na potrzeby przewożenia chorych ze statków, szczególnie emigranckich transatlantyków do szpitala kwarantannowego na Babich Dołach była PIERWSZĄ konstrukcją zaprojektowaną i wybudowaną w będącej jeszcze w powijakach Stoczni Gdyńskiej S.A!!! To uratowane z pożogi dziejów i czasów świadectwo historii!

Czytaj więcej...

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 283
aHORYZONT

Krzywy HORYZONT

Gdynia 1964, być może lipiec. Jestem z ojcem na wakacjach i właśnie tutaj, w tym miejscu rozpoczyna się moja fascynacja i miłość do MORZA. Jakie to miejsce? Oczywiście Gdynia, a szczególnie port, czyli to, co było wówczas dostępne, a było tego akurat dużo - nabrzeże Pomorskie z okrętem muzeum ORP BURZA, jednostkami pasażerskimi Żeglugi Gdańskiej, jakimiś barkami, całą flotą rybaków po przeciwnej stronie basenu, żaglowcem szkolnym DAR POMORZA i kilkoma również szkolnymi statkami motorowymi. Jednym z nich był przebudowany z lugrotrawlera HORYZONT.

I właśnie ten krzywy, chylący sie w lewo HORYZONT (z pozującym przy nim tatusiem) to początek Morskich Kadrów Antka, kto wie czy nie pierwszy w ogóle! 

© Antoni Dubowicz

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 944

Przeczytaj również: