16wrzesień2019     ISSN 2392-1684

Kutry rybackie w przedwojennych MORZACH / 3

1938 06 03 nb

W czerwcu 1938 roku w „Morzu” ukazał się dłuższy reportaż pt „Powstanie rybackiej Gdyni”, napisany z okazji poświęcenia i otwarcia w dniu 4 maja 1938 portu rybackiego w Wielkiej Wsi. Autorem jego był nie byle kto, tylko sam Melchior Wańkowicz (pisywał wtedy częściej dla „Morza”).

Zacytujmy choć niewielki fragment tego tekstu:

„... Kiedyśmy objęli wybrzeże – była tylko nędzna przystań rybacka na Helu. Zasiedlona wyłącznie przez Niemców. Dettlafy, Duringi, Sämmele, Fohty – miały jaki taki wyjazd w pełne morze. Nasi Budzisze, Kąkole, Murze – taplali się u brzegu w małych łódeczkach, dorabiali sobie do swego rolnictwa, do swego pożywienia... Całe pobrzeże, aż na 100 kilometrów, - po Lebę, pierwszy port rybacki – nie miało portu, gdzie by można postawić kuter. A przecież bez kutra motorowego nie można myśleć o dalekomorskich połowach.

   Polska wpierw zbudowała port rybacki w Gdyni, zbudowała port rybacki w Jastarni. Dała kredyty na kupno kutrów motorowych. Zwiększyły się połowy z 1.700 ton do 24.000 ton w ciągu ostatniego dziesięciolecia.

   Ale Bałtyk nam nie wystarczy. Całe to morze daje niecałe 100 tysięcy ton rocznie ryby, poławianej przez rybaków wszystkich państw nadbałtyckich. Jest to ilość, która odpowiada zaledwie ilości śledzia solonego, spożywanego przez Polaków w latach dobrej koniunktury. Jasną było rzeczą, że kilkunastokrotne nawet powiększenie naszego udziału w połowach bałtyckich nie zdoła zaspokoić potrzeb polskiego konsumenta. Wydajność Bałtyku stanowi zaledwie 3% wydajności wód, omywających północne wybrzeże Europy.

   Od roku więc 1931 ruszamy na te wody. W Scheveningen mamy polską bazę rybacką. Prowadzona jeszcze przez Holendrów, już ma personel w większości polski i wkrótce spolonizuje się do reszty.

   Od 1933 r. mamy „Tow. Połowów Dalekomorskich”.

   W 1928 r. nie pokrywaliśmy nawet 2% naszego zapotrzebowania. Obecnie pokrywamy już niemal jego trzecią część. W ciągu czterolecia od 1933 roku do 1937 zaoszczędziliśmy na imporcie 36 milionów złotych.

   Obecnie czas jest pomyśleć o tych 40% ludności kaszubskiej, zasiedlającej brzeg nad pełnym morzem, pozbawionej portu. Odwrócić ją od marnych zagonków twarzą ku morzu, to jest zadanie stworzenia ludu morskiego rybackiego. Z takiego ludu powstawały potęgi morskie państw zachodnich...”

1938 06 05 nb

1938 06 06a nb

1938 06 06b nb

1938 06 07a nb

1938 06 07b nb

 

opracowanie: AD/nb 2015

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież