16październik2021     ISSN 2392-1684

Aktualności

Pożegnanie z „Nautiką”

NAUTICA DSC0075a

Nawet pies z kulawą nogą nie przyszedł na Ostrogę Pilotów, by pomachać wychodzącemu z Gdyni wycieczkowcowi „Nautica”. Przy temperaturach bliskich 40 stopni (w słońcu) turyści zalegali na plażach, patrząc tęsknym okiem na wodę w morzu , do której nie wolno im było wchodzić. Powód? Sinice! Prognozy są niedobre, taka sytuacja może potrwać nawet i tydzień. Znając rodaków założę się  jednak, że więcej osób złamało zakaz kąpieli niż zmieścić się może w kabinach wycieczkowca (maksymalnie 824, wliczając w to dolne pokłady).

Cóż chcielibyście wiedzieć o samym wycieczkowcu? Sądząc po zerowej frekwencji – nic. Mimo to wspomnijmy, że 181 metrowa (a więc jak na dzisiejsze standardy - niewielka) „Nautica” zbudowana została w roku 1999 (do służby weszła w styczniu 2000) jako jeden z ośmiu identycznych wycieczkowców na zamówienie firmy Renaissance Cruises. Była piąta z kolei, więc nazwano ją „R Five”. W Renaissance Cruises nie popływała długo, ponieważ po ataku terrorystycznym 11 września 2001 firma musiała ogłosić upadłość z powodu braku chętnych na wycieczki morskie. Po zmiennych kolejach losu wycieczkowiec wylądował wreszcie w 2005 roku w czarterze u armatora Oceania Cruises. Od tego czasu nosi imię „Nautica”. Terroryzm wpisany jest jednak chyba na dobre w losy statku. 30 listopada 2008 roku podczas podróży z Egiptu do Omanu „Nautica” została w Zatoce Adeńskiej zaatakowana przez somalijskich piratów. Tylko dzięki przytomności umysłu kapitana (był nim Jurica Brajcic) udało się im uciec, pomimo ośmiokrotnego ostrzału przez piratów. Nikomu z pasażerów ani załogi nic się nie stało.

Dziś było zdecydowanie spokojniej, jedynie ja i (prawie spóźniony, bo przyszedł na czas – „Nautica” zdecydowała się wyjść kwadrans przed zaplanowanym terminem) drugi fotograf celowaliśmy w kierunku wychodzącego wycieczkowca.

Było to jedyne planowe wejście „Nautiki” do Gdyni. Kto więc dziś nie przyszedł, nie zobaczy jej już w tym sezonie. A może i nawet nigdy więcej, bo statek ma już swoje lata i kto wie, jak długo jeszcze popływa.

Red NB/AD

Foto © Antoni Dubowicz 2018

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież