25listopad2020     ISSN 2392-1684

Aktualności

Co dalej z dorszem ?

WLADYSLAWOWO PORT FOT Dominik DZIGMAN naszbaltyk com 2020

Organizacje pozarządowe z zadowoleniem przyjmują ustanowienie większej liczby bałtyckich limitów połowowych w zgodzie z nauką - jednak nie oznacza to zażegnania ekologicznego kryzysu.

Organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska z zadowoleniem przyjęły decyzje unijnych ministrów ds. rybołówstwa dotyczące bałtyckich limitów połowowych na rok 2021. Osiem na dziesięć bałtyckich Całkowitych Dopuszczalnych Połowów na 2021 rok jest zgodnych z doradztwem naukowym. Było to możliwe przede wszystkim dzięki silnemu stanowisku Komisji Europejskiej. Jednakże organizacje podkreślają, że taki rezultat nie wystarcza, aby uratować zagrożone stada dorsza i śledzia w Morzu Bałtyckim oraz samego ekosystemu.

Nawet jeśli połowy na wschodnim bałtyckim dorszu zostałyby kompletnie wstrzymane, stado nie odtworzy się przez lata. Samo zaprzestanie połowów to za mało, niezbędne są działania w celu ratowania jego siedlisk, bazy pokarmowej i miejsc dogodnych do rozmnażania. Ustanawianie limitów połowowych odgrywa niewielką, acz ważną rolę w tym procesie. Ministrowie ds. rybołówstwa UE muszą brać pod uwagę w swoich decyzjach zarówno względy środowiskowe, jak i te dotyczące zmiany klimatu, a także znacząco wzmocnić kontrolę rybołówstwa, aby zapewnić, że obowiązujące prawo i zasady są respektowane.

„Jesteśmy rozczarowani widząc, że unijni ministrowie ds. rybołówstwa zignorowali postępową propozycję Komisji Europejskiej w sprawie limitu połowowego dla szprota, która brała pod uwagę względy środowiskowe, między innymi interakcję pomiędzy tym gatunkiem, a zagrożoną populacją wschodniego bałtyckiego dorsza” - powiedziała Justyna Zajchowska, starsza specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich. „Z drugiej strony WWF z zadowoleniem przyjmuje decyzje ministrów, podjęte zgodnie z doradztwem naukowym, względem ośmiu na dziesięć bałtyckich limitów połowowych” - dodaje.

„Bałtyckie państwa członkowskie podjęły satysfakcjonujące decyzje, uwzględniły rekomendacje naukowe w sprawie limitów połowowych dla wielu stad. Jednakże dla ważnych populacji zachodniego bałtyckiego śledzia i wschodniego bałtyckiego dorsza, ministrowie zatwierdzili takie pułapy połowu i dodatkowe środki ochronne, które nie doprowadzą do odtworzenia stad” - powiedział Javier López, dyrektor kampanii na rzecz zrównoważonego rybołówstwa w Oceanie. „Zły stan środowiska morskiego Bałtyku sprawia, że zarządzanie rybołówstwem jest wyzwaniem i dlatego potrzebne jest ustanawianie limitów połowowych zgodnie z doradztwem naukowym.”

„Cieszy nas postęp poczyniony przez ministrów ds. rybołówstwa. Jednakże nie możemy pominąć faktu, że to ministrowie pozwolili, aby populacja zachodniego bałtyckiego śledzia ponownie była nadmiernie eksploatowana w 2021. Trzeci rok z rzędu zignorowano doradztwo naukowe, które wyraźnie mówi, aby ze względu na krytyczny stan populacji, zamknąć połowy na tym stadzie. Kontynuowanie prowadzenia nadmiernych połowów od stycznia 2020 roku jest nielegalne. To jest po prostu nieodpowiedzialna i bezprawna decyzja, która przesłania postęp poczyniony względem innych bałtyckich stad.” - tłumaczy Andrea Ripol, specjalistka ds. polityki rybołówstwa w Seas at Risk powiedziała

„Z nadzieją obserwujemy Radę działającą zgodnie z niedawno podpisaną deklaracją ministerialną Our Baltic, pozostając na ścieżce obranej na ubiegłorocznym posiedzeniu. Musimy podziękować Komisji Europejskiej za ich pierwszą propozycję. Ustanowione pułapy połowów nie są idealne, ale sygnalizują że ministrowie ds. rybołówstwa mają świadomość jak pilna jest sytuacja. Niestety więcej środków ochronnych i ciężkich decyzji jest potrzebne, aby zmierzyć się z faktem, że rybołówstwo jakie znaliśmy z przeszłości odchodzi i że ryby warte są więcej żywe, niż na pokładzie trałowca.” - powiedział Nils Hoglund, specjalista ds. polityki rybołówstwa w Koalicji Clean Baltic.

Decyzje podjęte podczas Rady AGRIFISH w Luksemburgu dowodzą, że UE wciąż ma wiele do zrobienia, aby dostosować decyzje dotyczące zarządzania rybołówstwem do swoich zobowiązań i ambicji, m.in. w zakresie ekosystemowego podejścia do zarządzania rybołówstwem i odbudowy różnorodności biologicznej, wyrażonych w m.in. Europejskim Zielonym Ładzie. Nadchodzące decyzje Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w sprawie limitów połowowych dla stad ryb głębinowych i północno-wschodniego Atlantyku mogą być znaczącymi działaniami mającymi na celu zaradzenie kryzysowi klimatycznemu i środowiskowemu, ale aby tak się stało, muszą być znacznie ambitniejsze i oparte na doradztwie naukowym.

„Zamiast tracić cenny czas na nocne targowanie się, unijni ministrowie powinni ustanowić limity połowowe na miarę ekologicznego kryzysu, z jakim mierzy się Bałtyk, Ocean oraz klimat na świecie. Limity powinny być zgodne ze zobowiązaniami, które zostały poczynione w ramach Europejskiego Zielonego Ładu oraz podczas Szczytu na rzecz Różnorodności Biologicznej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Kontynuując eksploatowanie populacji ryb do granic wytrzymałości, nie zapewnimy zdrowego ekosystemu Morza Bałtyckiego” - podsumowuje Rebecca Hubbard, dyrektorka programowa Our Fish.

Fot. Dominik Dzigman | naszbaltyk.com
Źródło: WWF

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież