24listopad2020     ISSN 2392-1684

Pierwsze biura „Żeglugi Polskiej“ – nasze morskie początki

Zegluga reklama listopad1928

„Żegluga Polska” – całostronicowe ogłoszenie, zamieszczone w listopadowym numerze MORZA w roku 1928. Wpadłem na nie niedawno przeglądając stare roczniki pisma i tak zrodziła się ta historia.

Jak można przeczytać u dołu reklamy, biura firmy mieściły się wówczas w willi Laguna przy ulicy Starowiejskiej w Gdyni. Był to już drugi adres założonej pod koniec 1926 roku Żeglugi Polskiej (pierwszym, prowizorycznym, było przez krótki czas wynajęte mieszkanie w domu wójta Radtkego).

Willi Laguna warto poświęcić trochę więcej uwagi. Mieściło się tam bowiem pierwsze biuro z prawdziwego zdarzenia. Z niewyjaśnionych jednak powodów wikipedia, uznawana przez wielu za wyrocznię i najważniejsze źródło informacji, kompletnie o nim zapomniała. Całe szczęście, że napisał o nim w swoich wspomnieniach Julian Rummel, współtwórca „Żeglugi” i jej pierwszy Zarządzający Dyrektor. Wprawdzie książka „Narodziny żeglugi” ukazała się dopiero w 1980 roku w Wydawnictwie Morskim, 36 lat po śmierci autora (dla ówczesnej „dobrej zmiany” był on bowiem osobą niewygodną),  pozostaje jednak do dziś kompendium wiedzy na temat tworzenia polskiej gospodarki morskiej.

Tak oto Julian Rummel wspomina pierwszą „prowizorkę”:

„… Był to listopad 1926 roku. Trzeba było przystąpić do pracy (…) W Gdyni znalazłem tylko jeden mniej więcej odpowiedni lokal – było nim czteropokojowe mieszkanie w domu byłego wójta Gdyni, pana Radtkego, przy ulicy 10 Lutego.  (…) Stopniowo urządzaliśmy się. Jeden z pokoi zająłem na swój gabinet, w drugim była buchalteria i kasa, w trzecim ulokował się pan Rothert ( mieszkający w Gdańsku Kazimierz Rothert zaangażowany został przez autora jako kierownik wydziału frachtowego - przyp. AD), a w środkowym mieścił się sekretariat oraz mieli tam urzędować inspektorzy nawigacyjny i techniczny, których wówczas jeszcze nie było…” (strona 92)

A tak opisuje biura w willi Laguna:

„… Od czerwca 1927 roku biura Żeglugi Polskiej zostały przeniesione do willi Szmidtów, którą całą wydzierżawiła „Żegluga”. Na parterze w mieszkaniu państwa Szmidt zamieszkałem sam z rodziną, a pierwsze piętro i drugie zajęły biura „Żeglugi”. Na drugim piętrze mieszkał pan Rothert, który ostatecznie przeprowadził się z Gdańska. Później zamieszkał on w hotelu Grzegowskiego, gdzie mógł od czasu do czasu korzystać z łazienki. Była to wówczas jedyna łazienka w Gdyni. Trzeba się było zapisywać w kolejkę, tak że jedna osoba nie mogła korzystać z niej częściej niż raz na dwa, trzy tygodnie. W nowych biurach musieliśmy wstawić podwójne okna, których tam nie było, i poprawić ogrzewanie. W naszym mieszkaniu z dwóch pokoi w ciągu zimy nie można było korzystać, gdyż podłoga w nich była pojedyncza, to jest składająca się po prostu z rzędu desek na belkach, a niżej znajdowały się zimne piwnice. Kuchnia mieściła się w piwnicy, nie mającej innego połączenia z mieszkaniem jak ogólne schody, tak że służąca idąc na przykład z zupą musiała dzwonić do mieszkania. Ale to było najlepsze mieszkanie w Gdyni i aż do zbudowania własnego gmachu „Żeglugi” w tym mieszkaniu przyjmowaliśmy wszystkich przyjeżdżających do Gdyni dostojników, cudzoziemców zaczynających się interesować Gdynią itd. Wszystkie ministerstwa kierowały swoich gości do mnie…” (strona 121)

Takie były początki!

PS:

Julian Rummel zmarł w Gdyni w 1954 roku. Trzy lata wcześniej zlikwidowana została współtworzona przez Niego „Żegluga Polska”. Domy miały więcej szczęścia. Dom Radtkego stoi nadal tam gdzie stał, na rogu 10 Lutego i ulicy Świętojańskiej, a w willi Laguna na Starowiejskiej 8 jeszcze do niedawna wynająć można było mieszkanie na parterze (gdzie kiedyś mieszkał z rodziną) jako tani nocleg turystyczny. Obecnie wygląda na to, że interes hotelowy przestał się kręcić. Mieści się tam za to całkiem niezła knajpka hinduska Ram Ram ji, a w piwnicy zakład oferujący przeróbki krawieckie.

© Antoni Dubowicz 2020

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież