31październik2020     ISSN 2392-1684

Dziennik ORP ISKRA - okładka

Pod żaglami "Iskry" - dziennik podróży (maj-sierpień 1961) / odcinek 1

 

Dziennik trzymiesięcznego rejsu na ORP "Iskra" od 2 maja do 2 sierpnia 1961 roku to robione na pokładzie żaglowca zapiski 18-letniego chłopaka z niewielkiego miasta w Wielkopolsce, który trafił na studia do jednej z ówczesnych uczelni wojskowych. Jak sam pisze – z przypadku, uciekając przed medycyną, na którą nie miał ochoty. Ten chlopak to Zdzisław Straburzyński, wówczas słuchacz 1 roku WSMW, dziś kmdr.w st.spocz.

Autor notował swe wrażenia na bieżąco, „...po lub przed wachtą, często zmęczony alarmami do żagli, lub odkładał zapiski "na jutro", gdy sztorm wyrywał wnętrzności. Ale te pożółkłe już dziś kartki są ... autentyczne.
Trasa rejsu wiodła z Gdyni przez Gibraltar-Aleksandrię-Casablankę-Le Havre z powrotem do Gdyni.

Za zgodą autora publikujemy w odcinkach jego dziennik pokładowy z nowo opracowanymi przez niego przypisami. Każdy odcinek opisuje 7 dni rejsu. Przez kilkanaście tygodni będą sie one ukazywać w poniedziałkowych wydaniach Naszego Baltyku.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 4079
flora foto szczecin historia portal naszbaltyk 2014

Kabotażowce typu KŻ-450 „Flora” i „Emilia”

Pierwszymi zbudowanymi w Polsce statkami kabotażowymi, czyli statkami przystosowanymi do żeglugi przybrzeżnej, były zbudowane w 1967 roku we Wrocławskiej Stoczni Rzecznej dla Żeglugi Szczecińskiej motorowce „Flora” i „Emilia”. Kursować miały one między portami polskiego Wybrzeża, od Szczecina po Elbląg.

 Statki zaprojektowane zostały we wrocławskim “Centrum Badawczo-Projektowym Żeglugi Śródlądowej Navicentrum”, działającym w latach 1951 – 1992. Był to jedyny w Polsce wyspecjalizowany ośrodek badawczo-projektowy w zakresie projektowania nowej floty, głównie dla żeglugi śródlądowej. Bylo to też jedyne biuro projektowe, które obsługiwało stocznie rzeczne.

Głównym projektantem statków, oznaczonych jako KŻ-450, był inż. Janusz Stęszewski. 

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 5161
nb

S/y Zawisza Czarny - pierwszy rejs (1961 r.)

Drugi Zawisza Czarny (czasem popularnie zwany Zawiasem) to stalowy, trzymasztowy szkuner z ożaglowaniem typu Va Marie. Jednostkę zbudowano na bazie kadłuba statku rybackiego (lugrotrawlera) Cietrzew, zwodowanego w 1952 r. w Stoczni Północnej w Gdańsku, który wraz z całą serią statków tego typu został wycofany z eksploatacji z powodu złej stateczności i zatonięcia dwóch z nich.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 4850
nb

Katastrofa s/t "BRDA" - 10 stycznia 1975

BRDA była jednym z 21 trawlerów typu B-10 polskiej konstrukcji, zbudowano je jako pierwsze większe jednostki pod nadzorem PRS. Projektantami statku byli pracownicy CBKO (Centralnego Biura Konstrukcji Okrętowych) inżynierowie Janusz Staszewski, Stefan Pup i mgr.inż. Jerzy Zubrzycki. Brda została zbudowana jako 14 jednostka w serii przez Stocznię Północną w Gdańsku w 1955 roku i jako jedyna z całej serii tragicznie zakończyła żywot. Pozostałe wycofywane z eksploatacji w latach siedemdziesiątych pełniły role statków szkolnych ( Łużyca w WSM Szczecin, Raba jako Jan Turlejski), pełniły role kotłowni parowych w przedsiębiorstwach rybackich lub były złomowane.
Statki wyposażono w maszynę parową typu „Fredrikstad”, dwuprężną, 4-cylindorową na parę przegrzaną o mocy 900 KM, opalana węglem zasilana ręcznie, w latach 61-65 zmodernizowane i przystosowane do opalania kotłów mazutem. Statek miał długość całkowitą 59,2m, szerokość konstrukcyjną9,0m, wysokość boczną 4,9m, zanurzenie średnie 4,32m, Pojemność BRT 615 RT ilość załogi 28-29 osób, autonomiczność pływania 28 dni (na mazut) 25 dni (węgiel).

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 8214
00 DSC 0470-nb

„Theodor Heuss”, ratownik pod Alpami

Niemiecki odpowiednik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR to instytucja prywatna, finansowana wyłącznie z prywatnych datków i darowizn. Deutsche Gesellschaft zur Rettung Schiffsbrüchiger DGzRS (Niemieckie Towarzystwo Ratowania Rozbitków) powstało w 1865 roku, a jej pierwszym przewodniczącym był konsul Hermann Henrich Meier, armator z Bremy, założyciel firmy Norddeutscher Lloyd. Wspominam to nazwisko nieprzypadkowo, bo jeszcze do niego wrócimy.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 4262