29październik2020     ISSN 2392-1684

00 2020 10 17 Soldek 01

SOŁDEK idzie do REMONTOWEJ

Trzydzieści pięć długich lat czekał SOŁDEK na kolejny tak szeroko zakrojony remont w stoczni. Wyobraźcie to sobie!!!  Ale w końcu się doczekał! W sobotę, 17 października 2020 roku dwa gdańskie pchacze zabrały go z miejsca stałego postoju przed budynkiem Centralnego Muzeum Morskiego i przeholowały do gdańskiej stoczni REMONTOWA, gdzie niebawem wejdzie na dok. O godzinie 11:00 konwój wyruszył w drogę. Przodem szedł Nosorożec G-01, ciągnący rufę SOŁDKA (tak jest, statek holowany był rufą do przodu!), z tylu, podczepiony do dziobu muzealnego rudowęglowca, kolumnę zamykał Nosorożec G-02.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 93
00 142331aa

Przystań rybacka w Mechelinkach w ostatnim dniu marca 2020

Dzisiaj plaże jeszcze nie są zamknięte, można dojść bezkarnie do brzegu morza, popatrzeć na stojące na piasku kutry, pooddychać świeżym powietrzem. Rząd postanowił jednak od 2 kwietnia (to już pojutrze) zamknąć plaże dla wszystkich. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić, jak to ma wyglądać. Nie wyobrażam sobie też patroli policyjnych, biegających po plaży z chęcią wlepienia niesfornym spacerowiczom z psem mandatu w wysokości od 5.000 do 30.000 złotych. Tym bardziej, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zezwala na wprowadzenie ograniczeń swobód obywatelskich tylko i wyłącznie w trzech przypadkach – stanu nadzwyczajnego, stanu klęski żywiołowej oraz stanu wojennego. Pojęcia stanu epidemii nasze prawo nie zna. Pandemia koronawirusa, jak straszna w skutkach by była (do tej pory w skali całej Polski na wirusa COVID-19 zmarły 33 osoby) nie może służyć do samowoli organów państwowych.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 645
00 Marite 21A

Francuski żaglowiec „Le Marité” w Gdańsku

W październiku 2017 roku do Gdańska przybył francuski żaglowiec „Le Marité”. Zacumował na Motławie przed Hotelem Hilton. Statek ten nie pojawił się u nas przypadkowo. Nie, przyszedł z misją, promując projekt „Exotic Taste of Europe”. To projekt poświęcony produktom rolnym i ich producentom z ultraperyferyjnych regionów Europy, jak Wyspy Kanaryjskie, Gwadelupa czy Martynika. Kampania informacyjna, skierowana do europejskich konsumentów, odbywa się pod hasłem „Znak jakości z zamorskich krajów zrodzony pod szczęśliwymi gwiazdami”. Jej cel to przybliżenie znaku jakości europejskich regionów zamorskich (RUP) oraz zalet produktów posiadających takie oznaczenie.

Żaglowiec odwiedził nasz kolega, współpracownik, pasjonat spraw Gdańska i miłośnik spraw Morza, fotograf Henryk Żelazny. Czytelnikom Naszego Bałtyku jest to postać znana z wielu wspaniałych reportaży, publikowanych tu od lat.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 635
00 Pilot5 Gaga

NAJBARDZIEJ ZAPRACOWANY STATEK w Gdyni

Dwie fotografie gdyńskiego „Pilota-5” podesłała mi przedwczoraj Grażyna „Gaga” Sadłoń, pani szyper na hydrograficznej „Tucanie”.

- Foty z jednego dnia – napisała w objaśnieniu. I dodała: - najbardziej zapracowany statek.

To znakomity tytuł na cos większego niż dwa kadry!

- Fotki piękne – odpowiedziałem. „Pilot" naprawdę pracuje jak żaden inny. Na trzy zmiany dzień w dzień. „Trójka” (Pilot-3, gwoli wyjaśnienia) chodzi tylko okazjonalnie, raz od wielkiego święta. Znaczy, Przodownik Pracy!

Krok po kroku zrodził się pomysł, by pokazać pilotówkę w ujęciach jeszcze innych osób, które podzielają zdanie, że to NAJBARDZIEJ ZAPRACOWANY STATEK w gdyńskim porcie. Odzew kolegów był szybki i tak powstał ten krótki fotoreportaż.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 794
Wielka parada na Motlawie Baltic Sail Gdansk 2019

XXIII Zlot Żaglowców Baltic Sail Gdańsk 2019 – Wielka Parada na Motławie

Pogoda w tym roku nie była łaskawa dla uczestników zlotu Baltic Sail 2019. Padało i było zimno. Panujący na Bałtyku sztorm nie zezwolił na dotarcie do Gdańska trzem „gwiazdom” zlotu. Nie przybył więc ani litewski „Brabander”, ani rosyjski „Yunyi Baltiets”, ani też niemiecki „Greif” (znany nam jeszcze z NRDowskich czasów pod nazwą „Wilhelm Pieck”). Spośród przybyłych największe zainteresowanie budziły w tym roku dwa holenderskie żaglowce – ponad 50-metrowa „Minerva”, powracająca po trzech latach, oraz niespełna 50-metrowa, goszcząca w Gdańsku po raz pierwszy „Loth Loriën”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1065