25marzec2019     ISSN 2392-1684

Węglowy rekordzista - YUE DIAN 103 w Gdyni

00 DSC0141a

Ten statek to rekordzista. W kwietniu 2014 roku wszedł do Gdańska z rekordowym ładunkiem 113.000 ton węgla dla utrzymania polskiej energetyki (która, jak wiadomo, węglem stoi i nikt jej nie zamorduje, choćby nie wiem jak droga i trująca była!) Jest to do dziś największy ładunek masowy przeładowany w portach Trójmiasta. Ten węgiel pochodził akurat z Chile, najwięcej importujemy go jednak z Rosji. Nie przechodzi on jednak przez porty, idzie drogą lądową. Statki natomiast przywożą czarny kruszec z Australii, Stanów Zjednoczonych i z Ameryki Południowej. Ma on tę przewagę nad rodzimym, że jest kaloryczniejszy, czystszy, czyli lepszej jakości i zdecydowanie tańszy. Może to właśnie skłoniło pana prezydenta na szczycie klimatycznym na tak zdecydowane postawienie na węgiel w dalekosiężnej polityce energetycznej. Importowany towar tak się kalkuluje, że można dopłacać do każdego górnika w Polsce. Podobno dopłaty te wynoszą 10.000 złotych miesięcznie. Oby więc nie zabrakło go na innych kontynentach!

Dziś ten sam statek cumuje w Gdyni. Od kilku dni rozładowywany jest przy Nabrzeżu Szwedzkim. Co przywiózł? Nie trzeba zgadywać, węgiel oczywiście! Tym razem jednak nie są to rekordowe ilości, pisałaby o tym prasa, byłaby tez z pewnością odpowiednia informacja na stronie portu. Jako że nic takiego nie ma, w ładowniach było pewnie „tylko” 50 do 60 tysięcy ton – tyle przywożą zwykle do Gdyni statki, wchodzące tu co parę dni regularnie od kilku lat.

Co to za statek? To chiński masowiec (bulk carrier typu Mini-Cape) „Yue Dian 103”, w oryginalnej pisowni  粤电 103, bliźniak 粤电 102. Zbudowała go w 2012 roku stocznia Jiangnan Changxing Shipbuilding w Shanghaju. Właścicielem statku jest Taizhou Shipping - Taizhou Zhejiang, a armatorem Guangdong Yudean Shipping  z Shen Zhen, zwany w skrócie Yudean. Dlatego też na kominie zobaczyć możecie stylizowany znaczek, składający się z literek Y i D.

„Yue Dian 103” ma 254 m długości, 42 m szerokości i zanurzenie maksymalne sięgające 16 metrów. Tak zanurzony nie byłby oczywiście w stanie w ogóle wejść na Bałtyk ani też stanąć w gdyńskim porcie – jest tu dla niego za płytko. W dniu jednak, w którym go widziałem, w wodzie zanurzonych było tylko 7 metrów masowca. Znak, że jest on już na wpół pusty – lub też, z drugiej strony patrząc, jeszcze na wpół pełny. Maksymalna pojemność rejestrowa statku GT wynosi 64.654 (to jednostki niemianowane), nośność zaś, czyli tonaż, zdolność przewozowa (DWT) – 115.067 ton.

„Yue Dian 103” przybył do Gdyni 18 grudnia wieczorem z Middlesbrough, wyjść ma planowo jutro, 28 grudnia pod wieczór (bo 15:30 to już bardziej wieczór niż popołudnie). Pojdzie do terminalu Hazira Port, położonego ok 20 mil na płd-zachód od indyjskiego miasta Surat. Dziś więc od samego rana idą znów pełną parą prace przeładunkowe.

Wczoraj jednak było jeszcze święto, port pracował na pół lub nawet na ćwierć gwizdka. Najbardziej zajęte były mewy, które co rusz bez widocznego powodu zrywały się wielką chmarą z wody, by przemieścić się kilkanaście metrów dalej lub obsiąść znów puste pirsy. Przejście przez „totalnie” zasrane przez nie nabrzeża nie jest wcale takim prostym przedsięwzięciem, szczególnie gdy pod spodem jest śliskie błotko. („totalnie” to takie modne w tej kadencji słowo oznaczające, że coś jest be). Musiałem więc podwójnie uważać, by się nie wyłomotać i by się nie uświnić. Udało mi się, wyszedłem z portu bez szwanku, wyniosłem też – nie kontrolowany na bramce - całą masę morskich kadrów, którymi (czytaj - niektórymi) się niniejszym z Wami dzielę.

Może jeszcze kilka słów o nazwie statku. Jak można się nazywać „Yue Dian 103”? Co ma oznaczać to 103? Czyżby było 103 bliźniaków? Niemożliwe! Faktycznie, tylu ich nie ma. Jednak skoro z nieznanego nam powodu wszystkie jednostki kompanii Guangdong Yudean Shipping Co. Ltd. noszą wspólną nazwę „Yue Dian”, to trzeba je przecież jakoś rozróżniać. Jak? Po numerku! Cała flota Yudeana składa się z 24 bulk carrierów różnych klas. Dwa „Mini-Cape” to numery 102 i 103, trzy „Post-Panamaxy” to 83, 85 i 101, dziesięć zwyczajnych „Panamaxów” to numery 1,2,3,4,6,7,8,9, 81 i 82, a dziewięć „Handymaxów” to 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58 i 59. Razem dwadzieścia cztery.

Oprócz bulk-carrierów Yudean ma też pięć własnych holowników. Tych jednak w Polsce pewnie nigdy nie zobaczymy.

My jednak, mam szczerą nadzieję, widzimy się przy następnych „Morskich Kadrach”!

© Antoni Dubowicz 2018

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: