- Utworzono: 05 luty 2017
150 / Wygasły „Wulkan” / Wyprawa „Nord”
Sprawa nieczynnej, pozostawionej na pastwę losu stoczni „Vulcan” w Szczecinie pojawiła się w lutowym Morzu z 1957 roku, bowiem:
…w pamiętnych dniach października 1956 roku Wybrzeże obiegła opowieść o zapomnianej, od dawna bezczynnej szczecińskiej stoczni „Wulkan” (pisownia oryginalna, artykuł tzw. „dyskusyjny” Wojciecha Jankowskiego). „…Wyobraźnia ludzka … opisywała gigantyczne, puste pochylnie, olbrzymie hale i dźwigi… Wkrótce stocznia urosła do rozmiarów symbolu złej gospodarki, błędów przeszłości…“ - z którą to opinią autor się w swoim artykule rozprawia. Władza bowiem nie popełnia błędów, co chyba jest jasne?
- Utworzono: 29 styczeń 2017
149 / „Gwarek” / Polskie Bractwo Kutrowe
W styczniu 1987 cena „MORZA” osiągnęła poziom 50 zł, poziom poligrafii natomiast spadł do poziomu z lat dwudziestych. Zeszyt wciąż miał wprawdzie, jak zwykle, 32 strony, ale składał się z niczym nie spiętych, luźnych kartek. Najwyraźniej pismo borykało się z trudnościami. Były one jednak wyłącznie natury technicznej. Jakość artykułów bowiem nadal stała na najwyższym poziomie. Publikowane w numerze treści miały ostrożnie pozytywny wydźwięk. Dużo miejsca poświęcono „Gwarkowi”, żaglowemu wycieczkowcowi, którego budowę Morze propagowało od samego początku.
- Utworzono: 15 styczeń 2017
147 / Pierwszy rejs „Marcelego Nowotki”
W połowie listopada 1956 wyruszył w swój dziewiczy rejs do portów Dalekiego Wschodu dziesięciotysięcznik „Marceli Nowotko”, najnowocześniejszy i największy statek, zbudowany do tej pory w polskich stoczniach.
To właśnie ten prototypowy motorowiec (typu B-54) wprowadził nas do pierwszej ligi światowego przemysłu okrętowego. Zwodowany został w Stoczni Gdańskiej w listopadzie 1955 roku, do służby wszedł rok później, w listopadzie 1956. Pierwszy rejs w barwach PLO poprowadził go do portów Indii, Wietnamu, Burmy i Chin.
- Utworzono: 22 styczeń 2017
148 / Polskie „Francuzy” / Statki z betonu
„... W ogromnej flocie handlowej Francji nie odegrałyby zapewne żadnej znaczniejszej roli i znikłyby niezauważenie z powierzchni mórz, po wielu szarych latach pracy, tak jak tysiące zwykłych statków na świecie. Los chciał jednak inaczej. Przeszły do historii kraju, który stawiał dopiero swe pierwsze kroki na morzu i zapisały się w księdze jego morskich tradycji złotymi zgłoskami. Stały się zalążkiem Polskiej Marynarki Handlowej … „ – pisał Jerzy Miciński w artykule „Polskie Francuzy”. Artykuł ten, napisany w czterdziestolecie PMH, opublikowało styczniowe „Morze” w 1967 roku.
- Utworzono: 11 grudzień 2016
146 / Śladami Jana Wandelaara / Pierwsza Pani Kapitan
Pierwszą w Polsce kobietą, która uzyskała patent kapitański – i własny statek, którym dowodziła – była pani Danuta Kobylińska-Walas. Nominację otrzymała w dniu 16 lutego 1962. Od razu Pani Kapitan stała się maskotką całej naszej floty – a także obiektem westchnień wszystkich kobiet (i nie tylko kobiet) oraz ulubienicą prasy polskiej i zagranicznej. Nic więc dziwnego, że i „Morze” uhonorowało ją pięknym portretem na okładce grudniowego numeru w 1966 roku. Autorem fotografii był mistrz Janusz Uklejewski. W całostronicowym zaś tekście wewnątrz numeru Ludmiła Toporowicz zaprezentowała czytelnikom „Listy do Kapitana” (a w każdym razie ich fragmenty), pisane przez wielbicieli Pani Danuty.
