20lipiec2019     ISSN 2392-1684

Jastarnia – Show dla jednego widza!

00 DSC 0251 nb

Jednym z nadogodniejszych punktów na całej Mierzei Helskiej do podziwiania uroków i cudownych nastrojów Zatoki Puckiej jest Jastarnia. Dokładnie rzecz biorąc, molo w Jastarni. Pomyślicie pewnie, że zgłupiałem, molo to przecież najbardziej turystyczna i zatłoczona część miasteczka i nie widać tam nic oprócz tłumów roznegliżowanych, spalonych słońcem i cuchnących piwnymi „perfumami” turystów. Macie rację, latem faktycznie tak może być. Ale czy byliście tam kiedyś poza sezonem?

Ja udałem się na molo dość przypadkowo, pod wpływem nagłego impulsu, w pierwszych dniach stycznia – i zachwyciłem się bezgranicznie! Turystów nie było ani na lekarstwo, podobnie zresztą jak i miejscowych, natura zaś postanowiła uraczyć mnie wielkim multimedialnym show, zmiksowanym z finezyjnie spękanej, „szklanej” tafli lodu, bezgranicznego spokoju i ciszy, ptactwa na wodzie/lodzie w tle i oszałamiających efektów świetlnych na niebie. Wszystko to miałem absolutnie ekskluzywnie, byłem jedynym widzem!

Pomyśleć tylko, że tyle razy jeździłem (i nadal jeżdżę) do portu, a nigdy jakoś nie zagnało mnie te kilkaset metrów dalej, na jastarnickie molo! A jak już wreszcie raz się zdecydowałem - zobaczyłem tak wspaniały spektakl!

Naprawdę, mówcie co chcecie, ale to prawda, że przysłowia są mądrością narodu - szczęściarz ze mnie Antoni!

© Antoni Dubowicz 2016

 

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: