27listopad2021     ISSN 2392-1684

Świeża dostawa śmigieł 中国制造

00 cDSC 0991

138 olbrzymich śmigieł dotarło do Gdyni. Przywiózł je z Chin statek SUN RISE. To duży „ciężarowiec” (Heavy Load Carrier) o charakterystycznej sylwetce – podniesiony dziób ze sporą, kilkupiętrową nadbudówką, a za nią wielka, niska, płaska i prostokątna reszta, czyli pokład ładunkowy (o wymiarach 134 × 44 m). Załadować na taki statek można praktycznie wszystko, nawet drugi statek albo ich kilka. Tym razem załadowano śmigła. Każde z nich ma 55 metrów długości i waży 9,6 ton.

Śmigła są częścią wiatraków, produkujących „czysty” prąd. Wbrew politycznym parolom i zapewnieniom nasza obecna, oparta na węglu energetyka to przeżytek i będziemy musieli niebawem się z nią pożegnać. Do wiatraków w polskim krajobrazie zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Teraz wychodzimy poza stały ląd, na wodę. Bez przesadnego szumu medialnego rozpoczynamy budowę własnych morskich farm wiatrowych. Ba, mówi się nawet o zainstalowaniu w gdyńskim porcie terminalu instalacyjnego na potrzeby takich farm, również tych zagranicznych. Jesteśmy z tym jednak okropnie spóźnieni, europejska konkurencja już takie ma, my wciąż tylko o nich mówimy. Pomysłów na lokalizację „wiatrowego” było już kilka, jednak na razie nic konkretnego z tego nie wynikło. Aktualnie faworyzowane jest wyrzucenie z Gdyni świetnie prosperującego terminalu kontenerowego. Szczególnie trudnym problemem tej, jak i każdej innej naszej koncepcji jest czas, którego nie ma. Koncesja ISTCI na prowadzenie Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego wygasa za dwa lata, dopiero wtedy można będzie zacząć przygotowania pod budowę niezbędnej infrastruktury dla terminalu wiatrowego. Ale czy nie będzie już na to za późno, czy będzie to jeszcze opłacalne, czy będzie to jeszcze miało sens? Nie wiadomo. Jedni mówią, że tak, inni, że absolutnie nie. Czyli jak zawsze. Tymczasem statki z „wiatrakami” wchodzą regularnie do Gdyni, a ich widok – jeszcze niedawno wyjątkowy - staje się codziennością.   

Wracając do SUN RISE, należący do koreańskiej kompanii żeglugowej PanOcean statek (169 m, 22.499 GT, 24.929 t DWT) wyruszył 12 sierpnia z Dongzao w Chinach. Wiózł początkowo 168 piór, ale 30 z nich wyładował po drodze w Antwerpii. Na redę Gdyni dotarł 7 października, lecz w terminalu kontenerowym nie było akurat wolnego miejsca przy kei. Jak już wspomniałem, przeżywa on akurat prosperity. SUN RISE musiał więc stanąć na kotwicowisku. Stał tam przez kilka dni. Dlaczego jednak wszedł do portu, zanim zwolniło się miejsce przy Nabrzeżu Helskim, a przede wszystkim dlaczego zaparkował akurat w terminalu Ro-Ro przy nabrzeżu Stanów Zjednoczonych (gdzie nie ma czym go rozładować), nie mam pojęcia. Pytałem kręcących się przy statku ludzi, lecz oni też nic nie wiedzieli.

W sumie to jednak dobrze, że stanął gdzie stanął, bo miałem okazję przyjrzeć mu się z bliska. Sam statek jest ciekawy i nie tak opatrzony jak „zwykłe” kontenerowce czy masowce, ale tak naprawdę wrażenie robi jego ładunek! Poniżej 24 wybrane fotografie. Zapraszam!

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

© Antoni Dubowicz 2021

Swoją drogą ciekawe, czy chińskie śmigła kupuje się też przez AliExpress?

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: